Głośniki Bluetooth

Najtańsze głośniki Bluetooth kosztują kilkanaście złotych, najdroższe – grubo ponad tysiąc. A różnice w jakości są równie duże, więc wybór idealnego sprzętu wcale nie jest prosty. Co więcej, o istnieniu niektórych kryteriów wyboru kupujący może nie mieć pojęcia, a stąd już prosta droga do rozczarowania nowym zakupem. Jaki głośnik Bluetooth wybrać?

Technologia w głośnikach Bluetooth

Na co dzień większość użytkowników po prostu włącza Bluetooth i oczekuje, że wszystko będzie działało tak, jak należy. Sprawa jest jednak bardziej złożona, ponieważ Bluetooth to nie jest prosta usługa, ale wspólna nazwa dla wielu różnych usług i protokołów komunikacyjnych. Warto powiedzieć kilka słów o tych ostatnich. Komunikacja kanałem Bluetooth jest bowiem możliwa na różnych poziomach i niekoniecznie w obie strony między połączonymi urządzeniami.

Dobry głośnik Bluetooth musi obsługiwać trzy protokoły: A2DP, czyli przesyłanie dźwięku stereofonicznego, AVRCP, czyli coś w rodzaju komunikatu zwrotnego (umożliwia sterowanie muzyką z poziomu głośnika) oraz HFP, czyli protokół pozwalający na obsługę zwykłych połączeń telefonicznych przez Bluetooth. Owszem, można sobie poradzić bez HFP, ale dotyczy to raczej najtańszych głośników albo sprzętu profesjonalnego, typowo nagłośnieniowego.

Jaki głośnik Bluetooth wybrać?

Elementarne kryteria wyboru głośnika są takie same jak w przypadku większości sprzętu audio.

  • Pasmo przenoszenia. To ono decyduje o tym, jak wiernie zostaną odtworzone dźwięki o różnej częstotliwości. Nie wchodząc w szczegóły, niezbędne minimum do 20-20 000 Hz. Pasmo to może być rozszerzone w którąkolwiek stronę, ale nie powinno być węższe, jeśli jakość dźwięku ma być dobra. Oczywiście nie ma też sensu kupowanie głośnika z ekstremalnie szerokim pasmem przenoszenia, jeśli nie jest się melomanem – trzeba naprawdę dobrego ucha, żeby wychwycić dźwięki leżące daleko poza tym spektrum. W najtańszych modelach jest to 60-20000 lub nawet 100-15000 Hz. Będzie słychać? Będzie. Czy będzie to dźwięk dobrej jakości? Zdecydowanie nie.
  • Moc głośnika zwykle nie jest parametrem krytycznym, ale warto przynajmniej wiedzieć, czego się spodziewać. W zastosowaniach domowych 10 W to czasem aż nadto, ale przyjemnie mieć świadomość, że jeszcze trochę skali zostało: jakaś domówka czy impreza w ogródku pozwolą wykorzystać zapas mocy. Niektórzy producenci podają też parametr P.M.P.O. To chwilowa moc szczytowa, która absolutnie nic nie mówi ani o natężeniu dźwięku, ani o jego jakości i jest tylko chwytem marketingowym, stosowanym zresztą głównie przez producentów z niższej półki, którzy szukają dodatkowych atutów w promocji swojego sprzętu.
  • Większość małych głośników ma zasilanie akumulatorowe. W przypadku większych głośników jest to oczywiście niepraktyczne, szczególnie jeśli w grę wchodzi sprzęt większej mocy. W przypadku tych przenośnych też zresztą trzeba brać pod uwagę fakt, że akumulatory z czasem tracą pojemność, a jeśli początkowo głośnik działał z nimi 2 godziny, to po roku regularnej eksploatacji będzie to już tylko godzina albo nawet mniej. Lepsze głośniki z większym akumulatorem mogą pracować przez 8-10 godzin, ale mają też dodatkową funkcję i można użyć ich jako powerbanku.
  • Każdy głośnik powinien być wykonany estetycznie i z możliwie trwałych materiałów. Problemy zaczynają się wraz z rozwinięciem szczegółowych oczekiwań. Głośniki przeznaczone do użytku na zewnątrz powinny być zamknięte w obudowach pyłoszczelnych i wodoszczelnych, wykonanych z tworzyw, które nie pękną po upadku na ziemię. W sprzedaży kilku producentów ma też głośniki całkowicie wodoodporne, a nawet takie, które po wrzuceniu do wody, będą się unosiły na jej powierzchni.
  • Liczba głośników. Jeden głośnik o dużej średnicy jest lepszy niż jeden głośnik o małej średnicy. Jeszcze lepszy będzie jednak zestaw dwóch głośników o różnych średnicach. Pozwala to na wierniejsze odtworzenie dźwięków w pełnym zakresie częstotliwości. To rozwiązanie jest zarezerwowane jednak dla nieco wyższej półki cenowej, trzeba też dodatkowo pamiętać, że w takich przypadkach wielkość obudowy oczywiście też będzie większa, więc głośnik może już nie być tak ergonomiczny.

Czego więcej spodziewać się po głośnikach Bluetooth?

Głośniki bezprzewodowe dziś wcale nie muszą służyć tylko do odtwarzania muzyki z telefonu przez Bluetooth. Można spodziewać się po nich czegoś więcej. Nie chodzi tylko o to, że w ciągu ostatnich lat zdecydowanie zwiększyły się możliwości konstruowania sprzętu wysokiej jakości, ale przede wszystkim o to, że producenci zaczęli dostrzegać potencjał związany właśnie z głośnikami Bluetooth. Dlatego w wyższej półce cenowej można oczekiwać paru ciekawych rozwiązań:

  • zestawy do karaoke. Mikrofon może być częścią zestawu albo tylko wyposażeniem opcjonalnym, ważne jednak, że głośnik sam w sobie już oferuje współpracę z nim, co pozwala dodać życia domówkom i niedużym przyjęciom;
  • bezpośrednie podłączenie nośnika. Zamiast połączenia Bluetooth, w niektórych głośnikach można po prostu umieścić pendrive’a albo kartę pamięci. To wygodne rozwiązanie, które zdecydowanie zwiększa funkcjonalność;
  • Głośnik Bluetooth z radiem to chyba najbardziej funkcjonalne z powszechnie stosowanych rozwiązań. Kiedy ma się pod ręką telefon, można włączyć muzykę ze Spotify albo YouTube’a, a kiedy nie – wystarczy po prostu włączyć radio i gotowe;
  • efekty świetlne. Proste układy LED-owe są instalowane nawet w tanich głośnikach, ale jeśli efekt ma naprawdę przyciągać uwagę, to warto spojrzeć na głośniki kosztujące kilkaset złotych. Tam oświetlenie jest bardziej zaawansowane i pozwala na uzyskanie naprawdę nieźle wyglądających efektów;
  • obsługa aparatu. Niektóre z tańszych głośników pozwalają na zdalną obsługę migawki aparatu w telefonie. Ocena przydatności tego rozwiązania bywa bardzo różna, ale różne są też potrzeby, więc dobrze pamiętać, że taka możliwość też jest;
  • moduł NFC. NFC pozwala na błyskawiczne sparowanie urządzeń bez jakiejkolwiek konfiguracji. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne, ale stosowane tylko w droższych głośnikach. Jest praktyczne szczególnie wtedy, kiedy z głośnika będzie korzystać wiele osób.

Głośnik Bluetooth do 50 złotych

Mając do wydanie 50 złotych, warto skupiać się na najprostszych modelach i podstawowych cechach użytkowych. Raczej nie ma co liczyć na wysoką wierność dźwięku, a często może nawet pojawić się problem ze znalezieniem głośnika, który obsłuży przynajmniej podstawowe pasmo przenoszenia dźwięku. Prawdopodobnie lepiej jednak poświęcić nieco więcej czasu na szukanie sprzętu o lepszej jakości dźwięku, niż fascynować się trzema słabymi LED-ami, albo kółkiem, które pozwala przypiąć głośnik do kluczy. Zdecydowanie też nie należy się nastawiać na akumulatory o dużej pojemności. Czas pracy na baterii nie przekroczy najprawdopodobniej dwóch godzin przy standardowym użytkowaniu, a moc takiego głośnika pozwoli na słuchanie muzyki w jednym pokoju.

Głośnik Bluetooth do 150 złotych

Za 100 złotych można kupić głośnik, który pozwoli na słuchanie muzyki w poprawnej jakości przez kilka godzin. Nadal nie należy raczej oczekiwać całonocnego słuchania wysublimowanych nut, ale już nieco większa moc pozwoli przynajmniej na wspólną zabawę na domówce. W tym przedziale cenowym można też znaleźć kilka modeli ze wbudowanym radiem, co niestety często będzie okupione węższym pasmem przenoszenia. Nie da się nie zauważyć nieco solidniejszych obudów niż w niższym segmencie cenowym. Niektóre mogą nawet chronić przed zachlapaniem, a to już dla niektórych osób będzie sporym atutem. Większość z tych głośników pozwoli też na obsługę połączeń telefonicznych oraz kontrolę muzyki.

Głośnik Bluetooth do 400 złotych

To pod wieloma względami bardzo ciekawy przedział. Niewiele jest tu „bajerów”, za to uwagę zwracają głośniki dopracowane pod względem funkcjonalnym: ergonomiczne, z dość dużą mocą (kilkadziesiąt watów), z dobrym pasmem przenoszenia, często szerszym niż podstawowe 20-20000 Hz, solidnie wykonane. Warto zwrócić uwagę na ochronę przed wilgocią, ponieważ niektóre z tych modeli są już przedstawiane jako idealne do słuchania muzyki na zewnątrz, ale nie idzie z tym w parze wyższa klasa IP. W górnych granicach tego przedziału cenowego pojawiają się modele z modułem NFC, za to znika powoli obsługa połączeń telefonicznych (mało kto potrzebuje do tego 40-watowego głośnika na domówce). Jest to sprzęt pod wieloma względami optymalny, choć często nie można powiedzieć, aby był przenośny (waga dochodzi do kilkunastu kilogramów). To raczej rozwiązania dla osób, które w muzyce cenią sobie wyrafinowane brzmienia, a nie tylko samą moc.

Głośnik bluetooth do 1000 złotych

Tu już różnorodność jest bardzo duża, a to, czego można się spodziewać po głośniku, zależy w głównej mierze od założeń producenta – niekiedy będzie to pozornie prosty głośnik bez zbyt wielu dodatkowych funkcji, ale za to z bardzo szerokim pasmem przenoszenia i podstawowym korektorem graficznym, a niekiedy głośnik muzycznie minimalnie niżej notowany, ale wyposażony dodatkowo w efekty świetlne lub w solidniejszej obudowie, co sprawia, że idealnie sprawdzi się na imprezach poza domem. Wiele głośników z tego przedziału pracuje już na zasilaniu sieciowym – akumulator, który zasilałby 60 czy 80-watowy głośnik ważyłby naprawdę sporo, więc całość stałaby się wybitnie nieporęczna. Są jednak i takie propozycje – przy masie niespełna 20 kilogramów walizka na kółkach pozwala słuchać muzyki przez prawie trzy doby bez przerwy. Mając takie pieniądze, można już słuchać muzyki tak, jak się lubi.

Alternatywa dla Bluetooth?

Głośniki Bluetooth nie są jedynym rozwiązaniem pozwalającym na bezprzewodowe słuchanie muzyki. Alternatywą jest strumieniowanie muzyki po WiFi, które w przypadku urządzeń Apple doczekało się nawet swojej własnej nazwy i jest znane jako AirPlay. Bez względu na technologię, pojawia się tutaj pewne ograniczenie, ponieważ głośnik i źródło muzyki muszą być podłączone do tej samej bezprzewodowej sieci domowej. Jakość jest większa, szybkość transferu danych rośnie, ale takie połączenie wymaga nieco bardziej czasochłonnej konfiguracji. O ile więc w domu faktycznie jest to idea warta rozważenia, o tyle w prawdziwie mobilnych rozwiązaniach Bluetooth pozostaje w zasadzie bezkonkurencyjną technologią

2 komentarze do wpisu „Głośniki Bluetooth”

  1. Ja natomiast uważam, że bez względu na fundusz, jaki możemy przeznaczyć na głośnik bluetooth, każdy znajdzie coś dla siebie. Niektóre tańsze głośniki dorównują funkcjonalnością oraz jakością tym droższym, wobec czego warto zawęzić kryteria wyszukiwania do naszych osobistych wymagań i zapotrzebowań.

Dodaj komentarz