Wspólne dziecko LG i Google’a, czyli Nexus 4. Wrażenia z użytkowania

Niedawno trafił do mnie najnowszy smartfon Google’a, czyli Nexus 4. W ciągu kilku dni mogłem się przekonać, jak sprawdza się czysty Android w smartfonie wyprodukowanym przez LG.

Czym jest Nexus? Większość użytkowników Androida zna tę markę. Jednak wydaje mi się, że w Polsce do tej pory nie była ona specjalnie popularna. Firma odpowiedzialna za zielony system, czyli Google, tworzy we współpracy z różnymi producentami sprzętu tablety i smartfony. Urządzenia te są wspierane bezpośrednio przez wyszukiwarkowego giganta i mają pierwszeństwo w aktualizacjach do najnowszych wersji Androida.

W drugiej połowie zeszłego roku Google, zapewne będąc pod wrażeniem projektu Swifta G, postawił na współpracę z LG. Szczerze mówiąc, wcale mnie to nie dziwi.

Specyfikacja

Bazą dla Nexusa, jak już wspomniałem, był Swift G. Urządzenia te mają niemal identyczną specyfikację. Różnic jest zaledwie kilka: wersja systemu i nakładka w Swifcie, moduły łączności, które w Swifcie obsługują także LTE, aparat (w Swifcie G jest matryca 13 Mpix) oraz inna ilość pamięci wewnętrznej.

Składniki, z których upieczono ten tort (a właściwie dwa torty), to czołówka technologii mobilnych. W przypadku Nexusa problemem może być tylko stosunkowo niewielka ilość pamięci wewnętrznej dla użytkownika. O ile wersja 16 GB jest akceptowalna, to nie potrafię sobie wyobrazić korzystania z drugiej. Sporo gram, a 8 GB nie wystarczy na ważące coraz więcej tytuły z Google Play.

Specyfikacja Nexusa 4:

  • Android 4.2.1 Jelly Bean,
  • czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 Pro 1,5 GHz,
  • 2 GB pamięci RAM,
  • 8 lub 16 GB pamięci dla użytkownika (w zależności od wersji),
  • ekran True HD IPS+ o przekątnej 4,7 cala i rozdzielczości 768 x 1280,
  • aparat 8 Mpix z doświetleniem LED,
  • Bluetooth 4.0,
  • WiFi b/g/n,
  • A-GPS,
  • NFC,
  • DLNA,
  • bateria 2100 mAh,
  • wymiary 133,9 x 68,7 x 9,1 mm,
  • waga 139 g

Obudowa i wykonanie

Ostatnie modele z logo Nexus nie cechowały się rewelacyjnym wykonaniem; próżno było w nich szukać materiałów lepszych niż plastik (oczywiście pomijając szkło na ekranie). Nexus 4 to zupełnie inny poziom. Trzeba pochwalić dobre spasowanie elementów, pokrycie obu stron urządzenia szkłem Gorilla Glass 2, a także przemyślane wykończenie brzegów matowym plastikiem, dzięki któremu telefon dobrze leży w dłoni.

Wrażenia ze spotkania z pierwszym dzieckiem LG i Google’a są bardzo dobre – jego wygląd i świetne materiały wykończeniowe jasno dają do zrozumienia, że to produkt z wyższej półki. Niebanalnym rozwiązaniem jest fajny trójwymiarowy wzór na tyle obudowy. Oglądając pierwsze zdjęcia i nagrania, bałem się, że Nexus będzie wyglądał jak tania błyskotka, ale moje obawy się nie potwierdziły. Urządzenie prezentuje się bardzo elegancko.

Trochę denerwowało mnie to, że jest śliskie i zsuwa się przy położeniu na nierównym podłożu. Przydałby się także dostęp do baterii. Śmieszne natomiast jest to, że gdy patrzy się na front w ciemnym pomieszczeniu, nie włączając ekranu, trudno określić, gdzie znajduje się górna krawędź, a gdzie dolna.

Wydajność

Trochę szkoda, że Nexus trafił do mnie na tak krótko i nie mogłem przetestować większej liczby gier. Udało mi się pograć w Need for Speed Most Wanted i muszę przyznać, że smartfon świetnie daje sobie radę z tym tytułem. Niestety po dłuższej sesji zauważyłem, że aby nie dopuścić do przegrzania podzespołów, telefon włącza mechanizm Thermal Throttlingu i obniża taktowanie procesora. Jestem jednak pewien, że zostanie to naprawione w najbliższych aktualizacjach.

Dobre wrażenie robi też Project Butter, czyli wprowadzenie do interfejsu animacji o szybkości 60 klatek na sekundę. Potężny procesor graficzny nie ma z nimi najmniejszego problemu, a efekt końcowy jest bardzo przyjemny. Choćby przewijanie ekranów wygląda o wiele lepiej.

Ekran

LG od dawna jest liderem wśród producentów ekranów IPS. Pamiętam, jaki zachwyt wzbudził we mnie pierwszy taki panel, z którym miałem do czynienia po zakupie Swifta 3D. Myślałem wtedy, że już więcej mi nie potrzeba. Błąd.

Chociaż był fajny, to do pięt nie dorasta True HD IPS+, który znajduje się w Nexusie i Swifcie G. Również ekran z poprzedniego flagowca – Swift 4X HD – musi ustąpić pola supernasyconym kolorom i bardzo głębokiej czerni.

System

W odróżnieniu od wszystkich androidowych urządzeń ze stajni LG Nexus nie ma nakładki na system. Oprogramowanie pochodzi wprost od Google‘a i nie zawiera dodatków znanych z serii Swift, jak choćby Quick Translator, Quick Memo czy najnowszy Qslide.

Dla wielu osób czystość systemu jest wielką zaletą. Ja też przez długi okres tak myślałem, teraz jednak coraz sprawniej działające, a przede wszystkim bardzo użyteczne nakładki zaczynają mnie do siebie przekonywać. Chociaż patrząc na czystego Androida Jelly Bean, muszę przyznać, że nadal bardzo podoba mi się jego wygląd.

Aparat

Jakość zdjęć wykonanych Nexusem 4 jest przyzwoita, chociaż Swift G wypada pod tym kątem trochę lepiej. Jeśli miałbym porównywać do innych urządzeń, to Nexus robi trochę lepsze zdjęcia niż Swift 4X HD. Przede wszystkim jednak robi je bardzo szybko dzięki zerowemu opóźnieniu po dotknięciu spustu migawki.

Przykładowe fotografie z LG Nexus 4:

Warto zwrócić uwagę na Panoramy 360. Efekt końcowy (na smartfonie, albo dzięki specjalnemu oprogramowaniu na komputerze) przypomina Google Streetview. Obraz można obracać, a nawet przybliżać szczegóły.

Przykładowa panorama:

Nagranie wideo z Nexusa 4:

Bateria

Wiem, że są osoby (ja się do nich nie zaliczam), które noszą ze sobą drugą baterię do smartfona. W razie potrzeby można podmienić akumulator i podwoić czas pracy. Takim użytkownikom Nexus nie przypadnie do gustu. Tylna część smartfona zamontowana jest na stałe, podmiana baterii wymagałaby demontażu urządzenia.

Akumulator znajdujący się pod połyskującą szklaną obudową ma pojemność 2100 mAh. Jego pełne naładowanie w czasie testu pozwalało na około 12 godzin pracy. Jednak przy ciągle włączonym module WiFi i ustawionym na sztywno maksymalnym podświetleniu ekranu czas pracy potrafił spaść do 9 godzin.

Chciałbym, aby trochę popracowano nad tym elementem. Jasność ekranu przeważnie ustawiam na 100%, bo skoro jest taki fajny panel, to trzeba korzystać.

Podsumowanie

Nexus 4 to telefon Google’a, co zapewnia dostęp do najświeższych wydań Androida. Wyprodukowany został przez LG, czyli firmę, która ma się czym chwalić, jeśli chodzi o solidność wykonania smartfonów. Biorąc też pod uwagę wzorowy stosunek jakości do ceny (ceny za granicą, polskich nie znamy), dla wielu jest to smartfon niemal idealny.

Oczywiście nie ustrzegł się drobnych wad, ale wierzę, że w najbliższej przyszłości, może nawet przed polską premierą, zostaną one usunięte.

  • Bataleon

    “Trafiło do mnie niedawno najnowszy smartfon Google’a” …..i juz mi sie odechcialo dalej czytac, co to za gimbus pisal ?

    • Zdzichu

      To spi****, nikt tu ciebie nie trzyma na siłę.