LG G2 mini. Mały wielki smartfon za rozsądne pieniądze


LG G2 był jednym z najciekawszych telefonów zeszłego roku i spotkał się z ciepłym przyjęciem zarówno mediów, jak i użytkowników. To smartfon dla najbardziej wymagających, a co za tym idzie – debiutował z dość wysoką ceną. G2 mini jest skierowany do osób, które dysponują mniejszym budżetem, ale potrzebują urządzenia z większością funkcji, które ma flagowy model LG.

Wzornictwo obu urządzeń jest zbliżone. G2 mini, tak jak większy brat, ma przyciski głośności z tyłu pod obiektywem, obudowę o podobnym kształcie i ekran, który zajmuje większą część przedniego panelu. Ramki nie są może tak wąskie jak w G2, ale front telefonu i tak wygląda bardzo ładnie. Mini został wyposażony w 4,7-calowy ekran, a obudowa ma mniej więcej taki sam rozmiar jak w przypadku konkurencyjnych telefonów z 4,3-calowym wyświetlaczem.

Pokrywa baterii LG G2 jest zdejmowana. Kryje się pod nią ogniwo o pojemności 2440mAh, slot na karty microSIM oraz gniazdo kart microSD. Same pokrywy mają przyjemną teksturę, która gwarantuje pewny chwyt, i są dostępne w kilku wariantach kolorystycznych. Do mnie trafił egzemplarz w kolorze złotym.

Wyświetlacz LG G2 mini jest wykonany w technologii IPS, ma rozdzielczość 540 x 960 i zagęszczenie pikseli na poziomie 234 PPI. W komentarzach zwracaliście uwagę, że przy 4,7-calowej przekątnej zagęszczenie pikseli powinno być większe. Rzeczywiście, ekran HD wyglądałby lepiej, ale nie jest wcale tak, że qHD przeszkadza. Niższa rozdzielczość korzystnie wpływa na wydajność telefonu i czas pracy baterii, co nie jest bez znaczenia. Odwzorowanie kolorów, jasność i kąty widoczności są bez zarzutu.

Rozdzielczość qHD, 1 GB pamięci RAM i czterordzeniowy Snapdragon 400 w zupełności wystarczają, by wygodnie korzystać ze wszystkich funkcji, jakie oferuje smartfon. Interfejs i aplikacje działają płynnie, a układ sprawnie radzi sobie z większością gier. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie jest to urządzenie dla wymagających graczy – żeby zobaczyć GTA San Andreas z ładną grafiką, potrzebna jest moc LG G2.

Sam interfejs wygląda identycznie jak w modelu G2. Nawet tapety są takie same. Nie wszystkie aplikacje z dużego modelu zostały przeniesione do mini, ale są najważniejsze: wielofunkcyjny notatnik QuickMemo, pilot do telewizora (urządzenie jest wyposażone w port podczerwieni) czy menedżer plików. Są też funkcje takie jak Plug and Pop (umożliwia na przykład automatyczne włączenie odtwarzacza muzyki po wpięciu słuchawek do gniazda) czy KnockOn (pozwala na wybudzenie i uśpienie telefonu podwójnym stuknięciem w ekran). Nowością jest Knock Code, opcja umożliwiająca zabezpieczenie telefonu kombinacją, którą trzeba wstukać na ekranie. Knock Code działa dobrze i jest ciekawą alternatywą dla klasycznego wzoru zabezpieczającego.

Największą zaletą LG G2 mini może okazać się bateria o pojemności 2440 mAh. Już we wcześniejszych modelach Koreańczycy udowodnili, że wiedzą, jak wydłużyć czas pracy smartfona. Z tą baterią i przy takim ekranie dwie pełne doby nie powinny być dla G2 mini wyzwaniem nawet przy dość intensywnych scenariuszach użytkowania. Mniej wymagający użytkownicy mogą pewnie liczyć na jeszcze dłuższy czas działania. Oczywiście sprawdzimy, czy teoretyczne wyniki pokryją się z praktycznymi.

  • Rafał

    mimo, że cena wyjściowa nie jest wysoka, to szybko musi spaść, bo oprócz funkcji i wyglądu G2, to Mini wygląda nie za ciekawie (LG G2 można już za 1200-1300zł kupić), wymiary nie są jakoś specjalnie małe