Kino domowe BH9520TW – wrażenia z testu

Kino domowe BH9520TW

Kino domowe BH9520TW

Czy nowe technologie o egzotycznych nazwach tworzonych przez kreatywnych marketingowców rzeczywiście wpływają na jakość sprzętu? Testując sprzęt LG, postanowiłem zweryfikować, ile warta jest marketingowa nowomowa.

Kino domowe BH9520TW – co w pudełku?

Choć w wielu testach sprzętu elektronicznego spotkałem się z wyczerpującym opisem unboxingu, darujmy sobie ten temat – pudło ze sprzętem i styropianowymi wypełniaczami jest takie samo jak tysiące innych. Moje różniło się chyba tylko tym, że nie było w nim instrukcji.

Dla formalności dodam tylko, że jest duże i ciężkie – transport przez jedną osobę jest raczej wykluczony. Przejdźmy jednak do tego, co istotne, czyli zawartości pudełka. Zestaw składa się z czterech kolumn podłogowych, subwoofera i głośnika centralnego. W pudełku, poza kompletem przejrzyście oznaczonych kabli, znajdują się również pilot i bezprzewodowy transmiter pozwalający na podłączenie dwóch tylnych kolumn oraz umieszczana w odtwarzaczu karta, odpowiedzialna za komunikację z transmiterem.

Kolumny z dodatkowym głośnikiem

Kolumny z dodatkowym głośnikiem

Skąd więc podawany przez producenta system 9.1? Sekret tkwi w kolumnach podłogowych – na szczycie każdej z nich umieszczono dodatkowy głośnik, dzięki czemu dźwięki będą dochodzić nie tylko z określonego kierunku, ale również wysokości.

Wygląd i wykonanie

Designerzy LG (w tym artykule znajdziecie więcej informacji o LG Design Center) nie bez powodu regularnie otrzymują nagrody za wzornictwo. Zestaw jest – jak na mój gust – po prostu ładny. Wrażenie to pogłębia przedni panel odtwarzacza – jest jednolicie gładki z wyświetlaczem ukrytym pod przezroczystym frontem i wyświetlanymi na nim dotykowymi przyciskami. Nie przypadło mi do gustu to, że sprzęt wydaje się spełnieniem marzeń wszystkich biur śledczych czy policji – gładkie powierzchnie palcują się straszliwie, a na dodatek widoczna jest na nich nawet najmniejsza ilość kurzu.

Przód odtwarzacza

Przód odtwarzacza

Montaż zestawu nie sprawia żadnych trudności. Głośniki podłogowe składają się z trzech części: podstawy, do której przykręca się cokół, a na nim osadza i przykręca część z głośnikami. W sumie trzeba wkręcić 24 wkręty, co może nie jest dużym wyzwaniem, ale w połączeniu ze składaniem zestawu zajmuje trochę czasu. Naprawdę nie da się zastąpić niektórych wkrętów zatrzaskami? Kolejną wadą jest umieszczenie portu USB i gniazda słuchawek pod odchylaną klapką z przodu urządzenia – wystarczy podłączyć pendrive’a, by popsuć niezły wygląd urządzenia. Mieszane uczucia budzi również szczelinowy napęd płyt.

Klapka psuje wygląd przedniego panelu odtwarzacza

Klapka psuje wygląd przedniego panelu odtwarzacza

Dość już narzekania. Jeśli klapka na odtwarzaczu jest zamknięta, całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie, trzeba tylko pamiętać o regularnym usuwaniu kurzu. Warte odnotowania jest również to, że dwie tylne kolumny nie są podłączane do odtwarzacza, tylko do bezprzewodowego przekaźnika. To dobry pomysł – nie trzeba przeciągać przewodów przez całe pomieszczenie.

Transmiter, do którego podłączamy tylne kolumny

Transmiter, do którego podłączamy tylne kolumny

Jakość dźwięku

Parametry techniczne to jedno, a jak zestaw sprawuje się w praktyce? Przede wszystkim – co przyjemnie mnie zaskoczyło – podczas odsłuchiwania muzyki bas był wystarczająco precyzyjny, by na niego nie narzekać. Choć trzeba wziąć poprawkę na to, że nie jest to klasyczny zestaw stereo, to wszystkie pasma wydają się wystarczająco wyeksponowane, a ciekawym eksperymentem może okazać się włączenie efektu 3D, dzięki któremu dźwięki rzeczywiście zaczynają nas otaczać, zachowując przy tym selektywność. Słowem: zwykli słuchacze nie powinni czuć się rozczarowani.

Żywiołem, w którym kino domowe BH9520TW czuje się najlepiej, są filmy. Choć format 9.1 wydaje się na razie strzałem ponad poprzeczką, to wrażenia z oglądania nagłośnionego przez ten zestaw filmu są więcej niż dobre. Tym, co zwraca uwagę na samym początku, jest lekkie wycofanie basu. Niech Was jednak nie zmylą pozory. Gdy zajdzie taka potrzeba, niskie tony (aż chciałoby się obrazowo napisać: wgniotą Was w fotel, ale pozostańmy przy faktach) zagrzmią z mocą wywołującą gęsią skórkę.

Ciekawy jest również efekt 3D Zooming. Choć przyznam, że nie we wszystkich filmach jest dobrze słyszalny (próżno nasłuchiwać go choćby we „Władcy Pierścieni”), to np. przeżycie ostrzału angielskich łuczników w „Robin Hoodzie” okazuje się naprawdę emocjonujące. Wciąż jednak jest to tylko półśrodek – większość filmów ma dźwięk w formacie 5.1. Gdy po zakończeniu testów po prostu oglądałem film, wolałem dźwięk bez dodatkowych efektów – wydawał się znacznie bardziej naturalny. Nie mogę wykluczyć, że jest to po prostu kwestia przyzwyczajenia i dla innych użytkowników będzie to istotna zaleta.

Dodatkowe możliwości

Jak przystało na nowoczesny sprzęt, kino domowe BH9520TW pełnię możliwości pokaże po podpięciu go do Sieci, przewodowo lub za pomocą WiFi. Możemy wówczas korzystać z funkcji Smart TV, opisywanej m.in. w tym artykule. Co to oznacza w praktyce?

W zakładce menu oznaczonej jako “Apl. LG” jest mnóstwo lepszych lub gorszych aplikacji i perełki, jak np. Museum PureScreans HD, prezentujące dzieła sztuki. W zakładce Premium znajdują się m.in. aplikacje społecznościowe, przeglądarka, ipla czy YouTube. Poza tym zestaw ma standardowe – w tej klasie urządzeń – możliwości.

Smartfon w roli pilota

Smartfon w roli pilota

A zatem bez problemu posłuchamy cyfrowego radia, odtworzymy na nim multimedia z zewnętrznych nośników, połączymy się bezprzewodowo z komputerem czy smartfonem, a po zainstalowaniu odpowiedniej aplikacji możemy odłożyć pilota i zastąpić go telefonem (więcej informacji na ten temat znajdziecie w artykule “Jak sterować telewizorem LG za pomocą komórki?“). To ostatnie rozwiązanie jest moim zdaniem ciekawe, ale mało praktyczne. Fizyczne przyciski dedykowanego pilota są po prostu wygodniejsze. Niby nic szczególnego, jednak bez wątpienia należy zapisać to po stronie zalet odtwarzacza.

Złącza, gniazda i formaty

Co i jak można podłączyć do zestawu? Jak wspomniałem wcześniej, część przedniego panelu urządzenia to odchylana klapka, pod którą są port USB i gniazdo słuchawkowe. Więcej gniazd znajduje się z tyłu urządzenia.

Tył odtwarzacza

Tył odtwarzacza

Są tam zatem dwa wejściowe (szkoda, że w menu nie można ich podpisać) i wyjściowe HDMI, gniazda AUX, antenowe, LAN i tajemnicza szczelina o nazwie Wireless – wkłada się tam kartę odpowiedzialną za komunikację z tylnymi, niepodłączonymi kablem do odtwarzacza głośnikami.

Zgodnie z danymi producenta sprzęt obsługuje formaty MPEG2, MPEG4 AVC (H.264), SMPTE VC1 (VC-9), DivX, DivX HD, MKV, AVCHD, M4V, WMV, FLV i 3GP. Odtwarzanie multimediów nie sprawiało żadnych problemów, podobnie jak obsługa napisów i polskich znaków (pełną specyfikację można znaleźć m.in. na stronie producenta).

Warto, nie warto?

Kino domowe BH9520TW kosztuje w Polsce, według danych Ceneo, od 2999 do 3219 złotych. Na co może liczyć nabywca? BH9520TW jest wszechstronny jak szwajcarski scyzoryk – w przypadku przeciętnego użytkownika trudno o zadanie, któremu nie mógłby sprostać, a właścicieli prostszych modeli telewizorów z pewnością ucieszy możliwość obsługi platformy Smart TV.

Warto pamiętać, że jest to kino domowe z plastikowymi kolumnami, a nie złożony za bajońskie kwoty zestaw dla audiofilów. Użytkownik otrzymuje jednak uniwersalny odtwarzacz, obsługujący multimedia ze wszystkich dostępnych w domu źródeł, a przy tym zapewniający zaskakująco dobrą jakość dźwięku.

  • Jaxx83

    Naprawdę rozbudowany i ciekawy zestaw. Podobna mi się to że część kolumn jest bezprzewodowa – mniej rozkładania kabli to zawsze powód do radości.  Przyjazną ciekawostką jest sterowanie ze smartphon-a. Taki zestaw w połączeniu z dużym telewizorem to potężne kino domowe ;)

  • kormat

    Ja też chętnie bym sobie przetestował taki zestaw a najlepiej zostawił go sobie w domu. Takie kino domowe by mi się przydało. Ciekawy design i z opisu wynika, że sprawuje się też całkiem dobrze. Oglądanie filmów z takim sprzętem to już zupełnie inna jakość

  • Marek

     System jest 5.1, nie dajcie się oczarować że można więcej kanałów stworzyć niż jest zapisane. Można ale efekt jest mizerny i nienaturalny. Zestaw ładnie wygląda lecz wystarczy nie ścierać kurzu i odcisków paluchów i czar pryska. Wystarczy odkryć klapkę i podłączyć pendrive i wygląda jak auto z otwartą klapą. Bezprzewodowe tylne kolumny to wcale nie lepiej, gorsza jakość dźwięku i dodatkowe mikrofale w pomieszczeniu – coś dla zdrowia ;) . Zabawa ze sterowaniem smartfonem to tylko bajer którym pobawisz się 3 razy a później pilot i tylko pilot.