Jak produkowane są telewizory w fabryce LG w Mławie?

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Fabryka telewizorów LG w Mławie

120 km na północ od Warszawy znajduje się Mława – niewielkie miasto, w którym spokojne życie wiedzie raptem 30 000 mieszkańców. To właśnie tutaj produkowane są ultranowoczesne telewizory LG, które trafiają do konsumentów w całej Europie. 

Technologia Ultra HD dopiero zadomawia się na rynku, jednak mało kto wie, że pierwsze panele tego typu powstały już na początku XXI wieku. Wtedy wyprodukowanie ekranu o niebywałej wręcz rozdzielczości 3840 x 2160 kosztowało podobno nawet kilka milionów dolarów, więc z oczywistych względów podziwiać je mogli tylko nieliczni, i to głównie na targach branżowych. Dziś telewizory 4K są znacznie bardziej przystępne, a w samej tylko Mławie na dwóch liniach produkcyjnych wytwarza się ich 1000 sztuk dziennie. Wszystkie mają na obudowie logo LG.

Zajmująca powierzchnię 40 hektarów mławska fabryka jest chlubą regionu, co zresztą zgodnie potwierdzają tamtejszy burmistrz i starosta. Nic dziwnego, zatrudnia ona bowiem ponad 2500 pracowników. Jeśli doliczymy do tego także poddostawców, liczba ta wzrasta do 5000. W branży przemysłu elektrotechnicznego w naszym kraju są jedynie trzy firmy, które przebijają ją pod względem wielkości.

Przedstawiciele południowokoreańskiego koncernu zapewniają, że 100% działań w fabryce skierowane jest na dbałość o jakość produkcji. Da się to odczuć, spacerując po jej rozległych halach. Na każdym kroku można się natknąć na warte 3 miliony złotych narzędzia testujące. Jak już wspomniałem, produkowane w tej fabryce telewizory trafiają do najdalszych zakamarków Europy, więc muszą się sprawdzać w każdych warunkach; każdy odbiornik musi pracować bezawaryjnie zarówno w chatce norweskiego drwala, jak i w ogrodzie pod jedną z hiszpańskich willi. Wszystkie wytwarzane w Mławie modele testowane są zatem w zaawansowanych komorach klimatycznych, w których temperatura waha się od -30 do 50 stopni Celsjusza.

Fabryka telewizorów LG w Mławie - komora klimatyczna

Fabryka telewizorów LG w Mławie – komora klimatyczna

Gotowe telewizory przemierzają tysiące kilometrów, więc producent musi się wcześniej upewnić, że nie zostaną uszkodzone w czasie transportu. W tym celu przeprowadzane są tzw. drop testy, podczas których wybrane egzemplarze zrzucane są swobodnie z 20-70 cm pod różnymi kątami. Symulacja to oczywiście nie wszystko; w ramach testów odbiorniki zabierane są także w 600-kilometrową podróż po polskich drogach, co jest chyba najbardziej ekstremalnym testem ;) Po tym wszystkim każdy egzemplarz jest skrupulatnie sprawdzany przez wykwalifikowanych pracowników. Jeśli wychwycą oni choćby najmniejszy defekt, proces produkcyjny danego modelu musi zostać zaplanowany od nowa.

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Są oczywiście także testy żywotności, które mają na celu sprawdzenie, czy konkretne modele telewizorów będą w stanie pracować przez 3 tysiące godzin. Przekłada się to na wieloletnią bezawaryjną pracę produkowanych przez LG telewizorów.

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Dbałość o jakość produkowanych w tej fabryce urządzeń związana jest z testowaniem nie tylko gotowych produktów, ale też pojedynczych komponentów. Do tego celu wykorzystywane jest specjalistyczne ramię pomiarowe 3D, za pomocą którego pracownicy są w stanie z niezwykłą precyzją zmierzyć każdą krawędź każdego elementu. Wszystko po to, by upewnić się, że ich wymiary są zgodne ze specyfikacją techniczną.

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Fabryka telewizorów LG w Mławie

Oczywiście dbałość o detale ostatecznie owocuje zaufaniem konsumentów. Okazuje się bowiem, że co czwarty telewizor znajdujący się w polskich domach to produkt LG. Przyznacie chyba, że przy olbrzymiej konkurencji panującej na tym rynku taki wynik robi wrażenie.

  • mipo87

    pracowałem tam przez 5 lat. ludzie produkują najnowocześniejsze telewizory za miliony, a sami zarabiają najniższą krajowa, a czasem i nie. Tu nie ma ani jednego zdjęcia z hali produkcyjnej. “warte 3 miliony zł narzędzia testujące. ” mowa tu chyba o gumowym młotku którym opukuje się tv na końcu linii. Jeżeli nie nie brzęczy, to jedzie do kartona.

  • 123

    3000h to okres gwarancji, a później zapraszamy o nowszy model. Stare TV wytrzymywały spokojnie i 10 lat bezawaryjnej pracy, a teraz w imię ekologii produkujemy tandetne smieci

    • mipo87

      i tak, i nie. Tańsze podzespoły umożliwiają zejście z ceny. Czy 5 lat temu można było kupić 37 cali za najniższą krajową?

      • Rafiki

        Nawet w topowym modelu? To coś tu nie halo jak tak.

    • mike88100

      jakie 3000 h projektory mają 5000 h telewizor może mieć najmniej 30000 h, licząc tak jak u mnie telewizorw ciągu roku robi 3000 h już dawno byłby dead

  • Rafiki

    Skoro one przechodzą takie testy, to jakim cudem model serii LA69X, nówka sztuka, po wyjęciu z kartonu ma szczelinę grubości karty płatniczej, a podświetlenie prześwituje na rogach? Żeby było zabawniej, drugi model miał podobnie, ale po drugiej stronie. Moim zdaniem coś szwankuje na linii albo te całe drop testy etc to ściema. Hmm a może… może to też wina polskich dróg albo dużych zmian temperatury w trakcie transportu?

    • pie…le tuska sprzedawczyka

      Dziwisz się? przy takim wyzysku i takiej pracy ludzie wchodzą w stan robotów. Po maks 15 minutach na produkcji przestajesz myśleć, jakość jest sprawdzana przez podświadomość – jeśli pracownik zauważy ok, jeśłi nie – trudno -> zdarza się bubel, ale co najlepsze, nawet jeśli pracownik zgłosi bubla, podejdzie brygadzista i zatwierdzi bubla. przyzwyczajaj się KORPORACJE SPRZEDAJĄ BUBLE I DOSKONALE O TYM WIEDZĄ. gdybyś chciał mieć lepszą jakość, okazałoby się że 70% polskiego spoleczenstwa nie stac by bylo na zakupienie towaru. W JAKIEJ TY RZECZYWISTOSCI ZYJESZ?! cukierkowej?! polska jakosc jest nieporownanie lepsza od chinskiej za TAKIE SAME PIENIĄDZE! C..va czaisz ludek, ze u nas powstaja zaklady tylko dlatego, ze chiny za jakosc licza sobie wiecej niz “polska” jakosc?
      Jesli chodzi o ksiegi i normy – to wszystko fikcja. masz w zapisach, ze bubel nie ma isc, ale idzie i wszyscy o tym wiedza. ba, nawet zdarza sie, ze dostawca danych czesci robi kibel konkretny (za kase w kieszen) i ten szajs pozniej trafia do koncowego produktu. mozna zmienic dostawce, ale po co. licza sie lapowki – tak wyglada rzeczywistosc.

  • Rorschach

    Pracowałem w tej fabryce. Mógłbym przytoczyć kilkadziesiąt historii, w które pewnie większość z Was nie uwierzyłaby. Historii o wyzysku, o mobbingu, nienawiści i zawiści człowieka do człowieka i co najbardziej żałosne to polak polaka gnoi, łamie psychicznie, donosi etc.
    Śmieszy mnie gdy czytam, że w fabryce stawia się na jakość produkcji, sam wkręcałem śrubki w obudowy, wkładałem płytki, podstawy i dokładnie wiem jak to się odbywa, dopóki nie widać wszystko przejdzie. Ludzi traktuje się jak siłę roboczą ba nawet nie siłę a po prostu robotników, mrówki.
    Płaca jest śmiesznie niska, praca stresująca, męcząca, wyciskająca z człowieka chęć do robienia czegokolwiek. Po pracy chciało mi się tylko położyć. Przez 8 godzin pracy (w tym dwie przerwy o łącznym czasie 30 minut) robiąc wciąż te same czynności, ruchy, człowiek zamienia się w robota, według mistrzów danych lini mało wydajnego robota.
    Więc jak znów będziesz uruchamiać swoją plazmę czy lcd wspaniałej marki lg, pomyśl o ludziach, którzy produkowali twój model, o ich pocie spływającym nie tylko po czole, ale również po dupie.
    Pozdrawiam

    • mipo87

      potwierdzam i popieram

  • Bravik

    Jakbym słyszał słynne łubudubu z Misia. Dumny burmistrz i starosta – dobre sobie. Ciekawe ile przytulili? Za darmo nie chciałbym tego syfu.

  • pier..lę esbeka komunruskiego

    za ch.j nie pieniądze; postkomunistyczny wyzysk Z! curvysynów

  • pier..lę esbeka komunruskiego

    zapi…olić gno..w!!! DOŚĆ NIEWOLNICTWA!!!

  • b4zon

    chcą mieć zaufaną sprzedaż niech prowadzą sprzedaż internetową a nie przez pośredników pozdrawiam ze Starachowic na pewno się opłaci