Czy umiemy korzystać z nowych technologii?

 

Jak radzimy sobie z technologicznymi nowinkami?

Jak radzimy sobie z technologicznymi nowinkami?

Sprzęt AGD i elektroniczne gadżety zmieniają się jak w kalejdoskopie. Każdego roku producenci pokazują nowe rozwiązania, dwuletnie smartfony są przez niektórych uważane za zabytki muzealne, a lodówki czy pralki mnogością funkcji przyprawiają o zawrót głowy. Jak poradzić sobie z obsługą szybko zmieniających się technologii?

Upraszczaj, pokazuj palcem

Kierunek rozwoju sprzętu AGD i elektronicznych gadżetów przez lata wydawał się ustalony. Urządzenia kolejnych generacji miały coraz więcej funkcji, a użytkownicy z czasem przyzwyczajali się do nich, traktując postęp technologiczny jako największe szczęście, jakie mogło ich spotkać. To, co sprawdzało się przez dziesięciolecia, w XXI wieku nie zawsze jest jednak wykonalne.

Smartfon - kwintesencja prostoty i minimalizmu

Smartfon – kwintesencja prostoty i minimalizmu

W porównaniu z poprzednimi dekadami rozwój technologiczny niepomiernie przyspieszył, zabierając nam – klientom – czas na oswojenie się z nowymi możliwościami. Dobrym przykładem jest rozwój interfejsów dotykowych obsługiwanych palcami. Choć rozwiązania tego typu były obecne w różnych urządzeniach od lat, to prawdziwa eksplozja nastąpiła wraz z upowszechnieniem się smartfonów.

Co więcej, rozwiązania zarezerwowane początkowo dla telefonów trafiły również na tablety, laptopy czy np. do telewizorów z serii Pentouch (obsługa specjalnymi piórami) albo dotykowych monitorów LG. Powód jest prosty: dla użytkownika dużo łatwiejsze jest po prostu wskazanie czegoś palcem niż pracowite naprowadzanie kursora czy wybór jakiejś opcji za pomocą strzałek. W ciągu kilku zaledwie lat coś, co istniało na peryferiach technologicznego świata, stało się standardem, znacząco upraszczając sterowanie.

Jak korzystamy ze smartfonów?

Innym przykładem szybkiej ewolucji ewolucji urządzeń lub zbyt wolnej zmiany naszych przyzwyczajeń są smartfony. Choć zaawansowane telefony szturmem podbiły serca klientów, sądząc po badaniu World Internet Project III, przeprowadzonym niedawno w Polsce przez Orange i Agorę, wielu użytkowników nie wykorzystuje ich możliwości.

Choć nie jest to oczywiście miarodajna próba, sam mam wielu znajomych, którzy – choć mają całkiem niezłe smartfony – nigdy nie zainstalowali na nich żadnej dodatkowej aplikacji. Poprzestali na oprogramowaniu dostępnym po wyjęciu z pudełka.

Co gorsza, jak wynika z danych zebranych przez Orange, część smartfonów jest wykorzystywana w roli zwykłych telefonów, a ich użytkownicy w ogóle nie używają mobilnego Internetu, odcinając się od wielu pożytecznych funkcji. Oczywiście, można za to winić ceny mobilnego dostępu do Sieci, ale czy to jedyna przyczyna? Czy nie jest tak, że obsługa tych urządzeń dla wielu jest po prostu zbyt skomplikowana, by w pełni korzystać z ich możliwości?

Zepsuta pralka? Daj posłuchać!

Konsultanci różnych helpdesków zapewne dobrze znają takie sytuacje: klient dzwoni i zgłasza problem, a jego diagnoza sprowadza się do słów „bo mi nie działa”. Trudno oczekiwać od użytkownika specjalistycznej wiedzy, pozwalającej na zdiagnozowanie problemu, jednak określenie, co spowodowało awarię, może zająć bardzo dużo czasu.

Rozwiązaniem tej sytuacji jest system Smart Diagnosis, który za pomocą kombinacji dźwięków przesyła poprzez smartfona informację o stanie urządzenia i ewentualnych problemach, a po chwili użytkownik dostaje gotową odpowiedź ze wskazówkami, jak poradzić sobie w takiej sytuacji.

Kolejnym ciekawym uproszczeniem jest funkcja Smart Grid, dbająca o optymalne zużycie energii. Tworzone przez LG rozwiązanie, wchodzące w skład systemu inteligentnego domu ThinQ, pozwala np. na automatyczne włączenie prania w czasie, gdy zużycie prądu jest rozliczane według tańszej taryfy.

Pilot prosty jak nigdy dotąd

Ciekawym kierunkiem ewolucji jest również LG Magic Remote. Przez wiele lat producenci raczyli nas coraz bardziej rozbudowanymi pilotami. Stawały się one nie tylko coraz większe – liczbą przycisków próbowały konkurować z kokpitami wahadłowców kosmicznych.

Ta sama funkcja, różny wygląd

Ta sama funkcja, różny wygląd

Propozycja LG to odwrócenie tego trendu – minimalistyczny pilot sprawia, że opanowanie sterowania jest bajecznie proste, a użytkownik nie musi szukać właściwego przycisku wśród gąszczu podobnych. Wielkim ułatwieniem jest również sterowanie za pomocą kursora reagującego na ruchy ręki – zamiast wciskać np. przycisk strzałki w prawo, wystarczy przesunąć dłonią w odpowiednim kierunku. Wartą uwagi możliwością są również gesty pozwalające np. ruchem ręki zmienić poziom głośności.

Choć takie rozwiązanie mocno odbiega od typowego telewizyjnego pilota, w praktyce okazuje się intuicyjne, a po kilku chwilach korzystania z LG Magic Remote powrót do standardowego pilota wydaje się podróżą w czasie do epoki kamienia łupanego.

Smartfony LG są jeszcze bardziej „smart”!

Wśród użytkowników telefonów nie brakuje zapewne takich, którzy znają swój sprzęt na wylot i którzy biegle korzystają z większości jego możliwości. Problem w tym, że nie brakuje również mniej zaawansowanych osób, dla których telefon to po prostu wszechstronne narzędzie do komunikacji i korzystania z Internetu.

Ta druga grupa z pewnością doceni aplikację LG Remote Call, preinstalowaną w niektórych modelach południowokoreańskiego producenta, jak LG Swift L9, LG Swift L3 i wielu innych. Dzięki niej nie trzeba z każdym problemem odwiedzać serwisu – można uzyskać zdalną pomoc konsultanta, który postawi diagnozę i – o ile problem nie dotyczy sprzętu – zdalnie naprawi telefon. Ułatwieniem jest również funkcja Firmware Over The Air (FOTA), pozwalająca na łatwą aktualizację oprogramowania telefonu.

Kilka przedstawionych tu rozwiązań pokazuje, że nowoczesna elektronika zaczyna coraz bardziej wymykać się spod kontroli swoich właścicieli. Dawnego geeka, który potrafił rozebrać kalkulator na części pierwsze i w razie potrzeby napisać brakujący program, zastąpił bowiem już dawno zwykły użytkownik, który kupuje przede wszystkim możliwości oferowane przez jakiś sprzęt, a nie jego specyfikację techniczną. Urządzenie ma po prostu działać, a to, w jaki sposób tego dokona, wydaje się mieć coraz mniejsze znaczenie.

  • JaczyHasiek

    Tu trzeba przyznać pilot Magic Remote i to z dodatkową funkcją rozpoznawania mowy to świetny dodatek, nie wymagający specjalnego przygotowania się do użytkowania, do Telewizora. Ja jestem za postępem technologicznym, w wolnej chwili można zapoznać się z nowinkami technologicznymi, które mamy pod ręką. Chociażby dla zabicia nudy.

  • BarsGrill

    To pierwsze zdjęcie przypomina mi mojego brata, jak się wydziera jak mu oddział w c&c rozstrzelają xD. Magic remote, fajnie pomyslany, im mniej guzików tym większa szansa, że się jakiś popsuje :) . Objętość pilota jest fajna, mieści się wrękaw, a wygląda jak trzonek od miecza świetlnego.