Czy potrzebujemy jeszcze odtwarzacza mp3?

LG HBS 700 Bluetooth Stereo Headset

LG HBS 700 Bluetooth Stereo Headset

Jeszcze niecałe 10 lat temu zachwycaliśmy się polifonicznymi dzwonkami, a radio FM było rarytasem dostępnym tylko dla wybranych. Później furorę na rynku robiły telefony z odtwarzaczami mp3, ale wciąż panowało przekonanie, że prawdziwych, dedykowanych audioplayerów nic nie zastąpi. Teraz mało kto o nich pamięta, a na smarfonach można słuchać, czego się chce, kiedy się chce i jak się chce.

Były walkmany, były discmany

Mimo że nie potrafię sobie teraz przypomnieć nazwy mojego pierwszego odtwarzacza mp3, doskonale pamiętam, ile radości dało mi to małe, 512-megabajtowe i napędzane paluszkami AAA urządzonko. Mogłem wrzucić na nie aż 100 empetrójek, było lekkie i bardzo małe (zgubiłem je zresztą niedługo potem) oraz – co najważniejsze – nie musiałem zabierać ze sobą zestawu płyt CD. Co z tego, że jakość dźwięku nie zachwycała? Idąc ulicą, czułem się wyjątkowo. Miałem w końcu przy sobie kawałek nowoczesnej elektroniki, która miała bezpowrotnie wyprzeć przenośne odtwarzacze CD, podobnie jak te kiedyś zakończyły żywot przenośnych magnetofonów kasetowych.

Odtwarzacz kasetowy

Odtwarzacz kasetowy

Korzystając jeszcze z prostego telefonu z czarno-białym ekranem, nie spodziewałem się, że sprzęt służący do wykonywania sporadycznych rozmów (pamiętacie ceny za minutę w Erze?), sprawdzania godziny i ustawiania alarmu zastąpi kiedyś odtwarzacze.

Coraz większe możliwości smartfonów i coraz lepsza jakość dźwięku

Byłem zaskoczony, jak szybko się to zmieniło. Gdy w 2001 roku na świecie pojawił się pierwszy telefon z odtwarzaczem mp3 i możliwością rozbudowy wbudowanej pamięci, traktowany był raczej jako ciekawostka niż realne zagrożenie dla odtwarzaczy. Już trzy lata później funkcja ta stała się bardzo popularna w większości nowych telefonów ze średniej półki. Ba, nie minął kolejny rok, a na rynku zaczęto nawet wydzielać osobny segment telefonów muzycznych, które mogły śmiało zastąpić większość odtwarzaczy (no, może poza tymi z wyższej półki).

LG Arena KM900 - jeden z pierwszych telefonów z obsługą technologii Dolby Mobile

LG Arena KM900 – jeden z pierwszych telefonów z obsługą technologii Dolby Mobile

W ciągu kolejnych lat, wraz ze wzrostem wielkości ekranów i możliwości ówczesnych telefonów, producenci coraz bardziej dopracowywali funkcję odtwarzania muzyki. Część z nich do współpracy przy tworzeniu muzycznych komórek zapraszała nawet znane na całym świecie marki, takie jak Bang & Olufsen. Spore zasługi na tym polu ma również LG. Jako pierwszy producent telefonów marka wprowadziła na globalny rynek komórki wykorzystujące technologię Dolby Mobile (do tej pory zresztą stosowaną w smartfonach z serii Swift).

Mimo to wciąż uważałem, że do słuchania muzyki nadaje się tylko specjalny sprzęt (najlepiej iRivera czy Cowona). Zmieniło się to dopiero wraz z popularyzacją smartfonów. Najwięksi producenci sprzętu grającego prześcigają się, aby użytkownikom smartfonów dostarczyć jak najlepsze technologie odtwarzania. Nie mniej ważne są słuchawki; Monster, Sony, Jays, Klipsch czy nawet Shure to tylko wybrane marki, które mają serie produktów przygotowane z myślą o telefonach.

Słuchawki dla telefonów z Androidem firmy Jays z aplikację Headset Control

Słuchawki dla telefonów z Androidem firmy Jays z aplikację Headset Control

Wszystko i więcej na smartfonie

Smartfony to najlepsze odtwarzacze wcale nie ze względu na jakość muzyki. Kluczem są ich możliwości, których nie zapewni żaden mp3 player (jeśli je ma, jest to już w zasadzie smartfon bez opcji dzwonienia). W dobie usług społecznościowych, dzielenia się treściami i coraz szybciej rozwijającego się cloud computingu ważna jest nie tylko jakość, ale też to, co można zrobić ze słuchanym utworem.

Słuchasz piosenki – jedno dotknięcie i zobaczysz jej tekst. Słyszysz w radiu utwór – uruchamiasz Shazama bądź SoundHound i po paru sekundach już wiesz, kto jest wykonawcą. Co więcej, w ciągu kolejnych sekund możesz pobrać tę piosenkę z internetowego sklepu z muzyką.

Synchronizacja z Last.fm? Udostępnienie najczęściej słuchanych utworów znajomym? Sprawdzenie koncertu ulubionego wykonawcy? To wszystko da się zrobić z poziomu smartfona.

Jeżeli masz duży pakiet danych, możesz sięgnąć po jedną z aplikacji do obsługi radia internetowego. W Google Play są setki świetnych programów, które dają dostęp zarówno do znanych rozgłośni, jak i stacji tematycznych dla fanów konkretnego gatunku.

Usługi streamingowe przesądzają sprawę

Od niedawna błyskawicznie rośnie zainteresowanie Spotify, Deezerem czy WiMP-em, które są już dostępne na naszym rynku. I to właśnie usługi streamingu muzyki przesądziły w moich oczach o wyższości smartfonów nad odtwarzaczami mp3.

Aplikacja WiMP

Aplikacja WiMP

Dzięki nim użytkownicy mają dostęp do ogromnej bazy 20 mln utworów (w każdej z usług), których (po wykupieniu konta premium) można słuchać na dowolnym urządzeniu: komputerze, domowym sprzęcie audio czy smartfonach i tabletach. Ich działanie jest banalnie proste. Z poziomu telefonów użytkownicy wyszukują dowolne utwory, a następnie tworzą z nich playlisty. Słuchanymi utworami można się w każdej chwili (nawet automatycznie) dzielić ze znajomymi z Facebooka lub sprawdzać, czego aktualnie słuchają koledzy z pracy. Wszystko w pełni legalnie.

Problemem przestaje być nawet koszt transferu danych, ponieważ część operatorów już teraz oferuje możliwość nielimitowanego pobierania danych w wybranych usługach (np. Deezer w Orange, WiMP w Play czy wkrótce Spotify w T-Mobile).

Streamowanie przyszłością słuchania muzyki na smartfonie

Dostęp do sklepów z muzyką, społecznościowych serwisów muzycznych i wielu innych funkcji sprawia, że smartfony zaczęły monopolizować rynek mobilnych odtwarzaczy muzycznych. Po co nosić dodatkowy sprzęt, skoro na telefonie można nie tylko słuchać muzyki w dobrej jakości, ale także dzielić się nią, sprawdzać informacje o wykonawcach czy nawet kupować wybrane albumy.

Spotify - albumy

Spotify – albumy

Możliwości już teraz jego ogrom, ale to usługi wykorzystujące chmurę są przyszłością. Dzięki nim nie trzeba martwić się o pojemność pamięci smartfona, można słuchać dowolnych utworów (nie jak w radiach internetowych) i wreszcie nie trzeba płacić za pojedyncze utwory lub albumy. Po uiszczeniu stałej miesięcznej opłaty można słuchać całej bazy bez ograniczeń.

Oczywiście, w Spotify, Deezerze czy WiMP-ie nie ma wszystkich utworów, a nowe płyty będą się (przynajmniej na razie) pojawiać z opóźnieniem, ale te rozwiązania są wygodniejsze. Czy nie lepiej bowiem zapłacić raz na miesiąc i słuchać wszystkiego legalnie, niż kupować każdy album z osobna bądź (jak to wciąż robi spora część użytkowników) szukać go w Sieci i nielegalnie pobierać?

Kategoria posta: Telefony komórkowe

  • bajubajupomaranczowi

    skąd wiadomo o spotify i t-mobile :D ?

    • http://komorkomania.pl Mateusz Żołyniak

      Od szefa Spotify Polska ;) Obecnie prowadzone są rozmowy

      • bajubajupomaranczowi

        dzięki , b. dobra wiadomość. Kolejny plus aby uciekac od orange :p

        • Dsa

          Z deszczu pod rynnę?

  • Bonifacy

    Jeżeli ktoś słucha gównianej muzyki z gównianego telefonu na gównianych słuchawkach to co się dziwić że nie potrzebuję lepszego sprzętu grającego, młody naród jest głuchy, chodzi na dyskoteki, imprezy gdzie leci tylko techno albo inne dziadostwo na cały regulator a wszystko w super jakości MP3 330kb/s.

    Osobiście: telefon służy do dzwonienia, smsowania, do szybkiego sprawdzenia co się dzieje w internecie lub skorzystania z innych czeluści, gps, latarka itp.

    Do słuchana muzyki w przyzwoitej jakości to minimalistyczna Sansa Clip bądź Ipod Nano 6g w połączaniu z Brainwavz ProAlpha bądź innymi na poziomie słuchawek nie żadne gówniane z zestawu czy Dr.Beats)  

    • bajubajupomaranczowi

      Używam ATH-SJ55 + ARC S i nie uważam żeby jakość muzyki była gówniana. Ale zawsze znajdzie się ktos taki jak Ty, postać której nie pasuje nic i prawdopodobnie nikt ;) )

    • http://www.facebook.com/Arek.Plich Arek Plich

      Telefon może faktycznie kiepsko nadaje się do słuchania muzyki (chodź są wyjątki) ale w artykule mowa o smartfonach, nie telefonach.

    • główka korowa

      uwielbiam takie teksty domorosłych audiofilii którym przeszkadza zła jakośc mp3 320 a nie wiedzą nawet ze współczesna “szkoła” produkcja dzwieku nie wykorzystuje nawet tego. Niestety ale aktualnie dzwiek jest tak kompresowany (kompresja od kompresora) ze konwertując do mp3 nawet nie ma czego ucinać, bo pasma powyżej i poniżej pewnej czestotliwości porpostu nie ma. Dzwiek jest “wypłaszczany” już na etapie produkcji. 

    • xadrian

      Trochę głupoty piszesz. Zapewne nawet nie miałeś okazji posłuchać muzyki ze smartfonów z górnej półki skoro tak twierdzisz. Mam Clipa i już od dobrych 2 lat jest na emeryturze.

    • Bliss

      Ale się uśmiałem – myślałem, że to wypowiedź na w poły audiofila, a tu nagle,,,, sansa clip (!). Buahahahahahaaa
      Rozumiem, że każdy chwali swoje, nawet słabiznę, niemniej błagam o litość :) )

    • Wacek

      Nie zgadzam się wystarczy dobry smartfon jak choćby stary już i9000, dobre słuchawki i Ipod nano 6g wymięka.

    • Wasyli

      Akurat mam taki zastawik: Clip+ i ProAlpha :) Chwalę sobie. Dźwięk bardzo spoko, a do tego nie jest to droga para.

      Jak dla mnie największą zaletą jest wygoda użytkowania (nie trzeba bawić się za każdym razem w dotykanie smartfona – wystarczy szybki klik) oraz to, że nie wykorzystuję aż tak bardzo baterii w SGS2, która i tak ma problemy, żeby wytrzymać do końca dnia przy moim użytkowaniu.

    • Patryk91s

      boniek nie rozpaczaj, masz chusteczkę 

    • Bonifacy

      Nikt z was chyba nie słuchał lepszych sprzętów niż ten przykładowy Clip za 100 złotych w połączniu z jeszcze bardziej gównianymi słuchawkami jakimi są Dr.Beats(Oryginały z allegro po 100 złotych :] Producent dla Polski produkuje specjalnie takie super tanie, poza graniami jest to nie osiągalne), nic więc dziwnego że jakiś tam smartphone potrafi was zachwycać  Obecnie na rynku z dobrymi chipami(Wolfson) to Samsung S8500, I9000, po za tym jeszcze Iphone jako tako trzymają poziom. Jednak takie gówienka nie mają porównania do Ipoda 5g zmodowanego(ominięty wbudowany wzmacniacz, dodatkowe kondestatory i dźwięk puszczony przez docka do wzmacniacza a następnie dopiero słuchawki), Sony X1050, Colorfly, Ibasso DX100 i innych przenośnych odtwarzaczy z najwyższej półki.

      Nie porównujcie gówna do brylantów.

      A to że “główka korowa” słuchasz gówna ściągniętego z peba czy innych baz zripowanych płyt to nie mój problem. Kup dobrą płytę zripuj ją do Flaca i wtedy słuchaj(na odpowiednim sprzęcie, a nie gównianych smartphone i słuchawek z zestawu)
       

    • krawiec505

      Mam sansa clip+ i clip zip, i jakość jest doskonała podłączając do wieży stereo. Oczywiście jak sie słucha np. aac lub flac

  • smilealittlebit

    Cóż, odpowiedź na pytanie postawione w tytule jest bardzo prosta: oczywiście, że potrzebujemy. Przynajmniej ja potrzebuję mając dziadowego smartfona (HTC Mozart), który na baterii trzyma góra jeden dzień przy normalnym użytkowaniu. Gdzie tam, gdybym słuchał na nim muzyki to by mi w kilka godzin wysiadł! Porównajmy to do mojego leciwego już iPoda Nano 3 generacji – ok. 20 godzin słuchania muzyki na jednym ładowaniu. Plus wolną pamięć wykorzystuję tylko do przechowywania muzyki, nie jakichś tam aplikacji, zdjęć i tym podobnych fantów. 

  • http://www.facebook.com/Arek.Plich Arek Plich

    hahaha usługi streamingowe puszczane na smartfonie i mamy całe 4h zabawy ;)

  • Kembrix

    Nie ważne jak komórki by się rozwinęły w segmencie muzyki to i tak będę używał mp4 bo w końcu została stworzona dla muzyki a nie do innych bzdetów jak np sms.
    Nie było jeszcze telefonu grającego lepiej od ipoda(oprócz iphone) a istnieją o wiele lepsze urządzenia do odtwarzania muzyki.Jeśli gimbusy zadowala jakość muzyki z L3 i słuchawek z zestawu to im gratuluję słuchu.

  • Sebaj85

    Jeśli chodzi o słuchanie muzyki żaden smart fon nie dorówna dobrym odtwarzaczom i dobrym słuchawkom .
    Sam się o tym przekonałem testując kilka urządzeń HTC Desire , iPhone 3GS , iPhone 4 , iPod Touch 16GB , iPod Classic 80GB , wszystkie urządzenia testowane były na słuchawkach danych przez producenta (wszystkie kiepskiej jakości i slaby dźwięk) i na słuchawkach Monster Beats by Dr.Dre STUDIO (oryginał) nie podruba za pol ceny z allegro.
    Najlepszy okazał sie iPod Classic kolejne miejsca to iPod Touch , iPhone 4 , iPhone 3GS , HTC Desire . 
    Większości młodych ludzi nie stać na smart fony czy słuchawki z górnej półki i nie przywiązują dużej uwagi do jakości dźwięku nawet jak maja dobry drogi sprzed to raczej ze wzglądu na lans niż na jakość zwykle nie maja pojęcia o specyfikacji sprzętu  za co płaca .
    Jeśli ktoś chce skomentować mój wpis to niech to będzie osoba która wie o czym mówi a nie nastolatek co nie miał do czynienia z takim sprzętem , czy tez hejter co zacznie mnie obrażać i wypisywać ze Apple to gówno itp. 

    • Heyy

      Nie wiem o jaki iTouch mówisz, ale mój 4G gra dość słabo. Słuchawki to Sennheiser HD 205. Mam też iPoda Nano 2G i dźwięk jest sporo lepszy, ale i tak nie ma to jak komputer z ESI MAYA44. Napisałem to ja 16-latek.

  • SirAdi

    A dla mnie ciągle kluczowe znaczenie ma jakość muzyki. Mimo, ze nie jestem audiofilem-profesjonalistą, to irytują mnie płaskie dźwięki wydobywające się z większość smartfonów. Pełną satysfakcję ze słuchania muzyki na smartfonie dały mi jedynie iPhone 3G, oraz pierwszy Galaxy S, oba wyposażone w doskonały DAC Wolfsona. Ale żadne markowe Beats Audio czy xLoud mnie nie przekonują, bo to nie moduły muzyczne, a jedynie odpowiednio ustawione equalizery, które można zastąpić pierwszą lepszą aplikacją. Jednak nic nie zastąpi dobrego hardware – kto nie słuchał muzyki z I9000 wspomaganego Voodoo, ze starszych iPod’ów czy nowszych iRiver, ten nie zrozumie jak ogromne znaczenia ma dobry DAC.

  • POparzony

    PObierania nic nie zastąpi.  :-)
    Nawet płatne serwisy z abonamentem.
    I nie ma co się krzywić i ‘mrygać okiem’.

    To biznes musi się zmienić. 
    I nie chodzi tu o ‘znak wodny’ (cinavi), bo na niego potrzeba tylko czasu, a na razie wystarczą stare odtwarzacze bez pluskwy.

  • Fake

    jak widzę ludzi słuchających muzyki na seryjnych gównianych słuchawkach z telefonów za złotówę to już nic nie muszę wiedzieć o ich wymaganiach co do muzyki. Inna sprawa, że jakbym miał słuchac muzyki z telefonu komórkowego tyle co słucham jej z ipoda to pewnie bateria powiedziałaby papa o 16. 

  • Pawel

    A ja właśnie ostatnio kupiłem sobie ipoda nano 3g za niecałe 90zł. Z racji tego że uprawiam sporty ekstremalne i lubię przy tym słuchać muzyki, wolę jakby co rozwalić taniego ipoda niż smartfona za 3000zl:) 

  • stała czytelniczka

    ostatnio mój kolega wielce się zdziwił, kiedy powiedziałam mu, że nie słucham muzyki z telefonu (sgs3), tylko z odtwarzacza (sansa clip). z dwóch prostych powodów- s3 jest niewygodny, bo zbyt duży, mp3 nie muszę odblokowywać, wyjmować z kieszeni czy torby, żeby zmienić utwór. i nie boję się… dwie moje znajome zostały w brutalny sposób okradzione, gdy zaświeciły wyświetlaczem smartfona w nocy na ulicy… druga sprawa- nigdy nie muszę martwić się o baterię, ani w telefonie, ani w odtwarzaczu:) 
    jeszcze niedawno byłam w stanie się założyć, że dźwięk z sgs3 nie może być lepszy od clipa.

  • pib84

    Dalej korzystam z mp4-ki bo mój kochany smartphone nie pozwala na słuchanie muzyki przez ok. 30h na jednym ładowaniu jak to się dzieje w przypadku 4-letniego sony który jak był nowy wytrzymywał ok. 45h jak poprawi się bateria to przerzucę się na telefon.

  • dood

    jak w artykule o przydatności odtwarzaczy mp3 w dzisiejszych czasach moze nie byc slowa o iphonach a juz tym bardziej o ipodach które całkowicie zrewolucjonizowały ten segment rynku?

    • Wasyli

      Pod jakim względem? Jak dla mnie iPody to zwykłe odtwarzacze, tyle że bardzo popularne i czasami ograniczone (konieczność używania iTunes).