7 najgłupszych aplikacji na smartfony. Subiektywny ranking

LG dostarcza smartfony. Wy decydujecie, co z nimi zrobić – na przykład jakie aplikacje na nich zainstalować. Są apki bardziej i mniej przydatne, ale są też zwyczajnie, obiektywnie głupie. Na przykład…

7. Bzdura, ale urocza

Jeśli zawsze brakowało ci aplikacji, która pozwałaby cieszyć się widokiem psa wylizującego do czysta ekran telefonu – możesz przestać szukać. Screen Cleaner to spełnienie twoich marzeń. Rzecz jest darmowa i na swój sposób urocza, więc korzystanie z niej nie uwłacza ludzkiej inteligencji, ale smucić może fakt, że ktoś poświęcił czas, talent i środki na zaprogramowanie czegoś równie bezsensownego.

 6. Kalkulator dla osób bez pamięci krótkotrwałej

Jesteś z kumplami w knajpie? Wszyscy zamawiacie piwo? Dzięki innowacyjnej aplikacji Beer Counter możecie śledzić, ile kufli wypiliście i ile każdy z was powinien zapłacić! Oczywiście zawsze możecie po prostu pamiętać, co kto zamówił, i podliczyć koszt w pamięci, ale jeśli spaliście w pierwszej klasie podstawówki albo cierpicie na chorobę z „Memento” – ta apka na pewno was zainteresuje.

5. Wszystkie aplikacje wybijające godzinę

Hourly Chime Ultimate, Chime Time we wszystkich odmianach, Chime Me Big Ben, Big Ben In My Pocket i inne aplikacje, które wybijają każdą godzinę (albo półgodziny, albo tylko południe lub inny czas, który ustawicie), to jedne z najbardziej bezużytecznych rzeczy w całym Internecie. O dziwo, niektóre takie apki są płatne – a skoro jest ich tak wiele, najwyraźniej ktoś je kupuje. Nie my.

4. Najgorsza układanka na świecie

Miley Cyris Puzzle to układanka polegająca na przesuwaniu płytek w taki sposób, aby ułożyć obrazek. W każdym przypadku jest to zdjęcie Miley Cyrus. Brzmi ekscytując, prawda? MCP to prostacka gra dla osób ze wstrętem do myślenia. Na szczęście dziś jest praktycznie nie do zdobycia – sklepy zdjęły ją prawdopodobnie ze względu na naruszenie praw autorskich.

3. Yo

Yo wysyła do twoich znajomych wiadomość o treści „Yo”. Tak po prostu. I nic więcej. Podobno aplikacja została zaprogramowana w osiem godzin, ale koszt jej produkcji wyniósł… milion dolarów. Tyle bowiem wyłożył na produkcję szef pewnej firmy, który chciał dostać narzędzie do szybkiego powiadamiania pracowników, że musi z nimi porozmawiać. No i dostał. To dopiero dobrze wydane pieniądze.

Co ciekawe, udostępniona do pobrania aplikacja zdobyła sporą popularność. Niestety przy okazji okazało się, że ma kiepskie zabezpieczenia, co pozwoliło hakerom-spamerom wysyłać hurtowe ilości „yo” na listy kontaktów użytkowników tej wspaniałej aplikacji. Kto by się spodziewał…?

2. Nieoficjalny test na inteligencję

Gra dla twardzieli, a zarazem nieoficjalny test na inteligencję. Send Me To Heaven to aplikacja sprawdzająca, jak wysoko potrafisz podrzucić swój smartfon. Wysokość mierzy umiarkowanie dokładnie, a na dodatek nie ma funkcji umożliwiającej miękkie lądowanie, więc śrubowanie rekordów może być niebezpieczne. Jak napisał jeden z użytkowników: „to prawdopodobnie ostatnia gra, w jaką zagrasz na swoim obecnym telefonie”.

1. Trololololo….

Swoista wariacja na temat Send Me To Heaven, ale jeszcze głupsza. O ile SMTH było złośliwą grą, How Tall Pro próbuje udawać przydatne narzędzie. Aplikacja wykorzystuje akcelerometr do mierzenia wysokości, z jakiej spada twój smartfon. Innymi słowy: jeśli chcesz sprawdzić, ile masz wzrostu, upuść telefon z poziomu czubka swojej głowy. Tyle przynajmniej robi wersja bezpłatna. Wersja płatna przy okazji „analizuje twoją osobowość” (nie wiemy, o co chodzi, ale wybaczcie – nie sprawdzimy). Trolololo…

Specjalne wyróżnienie za nic

Nothing to apka, która nie robi zupełnie nic. No cóż, przynajmniej jest darmowa – i inspiruje do filozoficznych rozmyślań. Bo czy ta aplikacja tak naprawdę istnieje…?

 

  • Artur

    7. Biere
    6. Biere
    5. Biere
    4. Nie biere
    3. Biere
    2. Biere
    1. Biere
    ? Jesli faktycznie istnieje to tez biere